Chińczycy po raz kolejny pokazali jak powinno się robić smartfony. Xiaomi Mi 5 biorę bez mrugnięcia okiem!

Wiecie co jest najgorsze? Dowiedzieć się o ważnej konferencji pół godziny po jej rozpoczęciu, w dodatku odsypiając jeszcze zeszłą noc i mając do tego miejsca jakieś 40 minut autobusem. Ale w sumie nie miałem najgorszej, bo Kasia z zaprzyjaźnionego Tabletowo, od której dostałem wiadomość w stylu „Wiedziałeś o tym?” w czasie konferencji była już… w samolocie. Tak, chodzi o konferencję Xiaomi, która odbyła się w przedostatni dzień targów MWC 2016. To właśnie tam oficjalnie został pokazany Xiaomi Mi 5 – najwydajniejszy flagowiec z Chin. 

Chyba jeszcze tak nie było, żeby Xiaomi ze swoją premierą zawitał do Europy. Mam nadzieję, że świadczy to tylko o jednym i w końcu urządzenia tego producenta trafią do europejskich krajów. Po prawie dwóch latach i sporej dawce mniej lub bardziej sprawdzonych informacji, w końcu doczekaliśmy się następcy Xiaomi Mi 4. Po drodze był co prawda Xiaomi Mi 4c, którego jakiś czas temu testowałem, ale jak napisałem w recenzji, był to raczej model przejściowy, który miał nas w pewien sposób przygotować na nadejście tego najlepszego. A trzeba przyznać, że Xiaomi walnęło jak Chuck Norris z półobrotu, przyciągając uwagę wszystkich dziennikarzy w ten środowy poranek, nieważne czy byli na konferencji Hesperia Tower czy śledzili wydarzenia online.

Hugo Barra z Xiaomi Mi 5 / fot. Xiaomi (YouTube)

Hugo Barra z Xiaomi Mi 5 / fot. Xiaomi (YouTube)

Mówiąc o Xiaomi Mi 5 trzeba mieć na myśli aż trzy wersje – Standard, High i Ceramic – które różnią się między sobą ilością pamięci RAM, ilością pamięci wewnętrznej i… taktowaniem procesora, choć zastosowano tą samą jednostkę. Nie ulega jednak wątpliwości, że Mi 5 nawet w tej podstawowej wersji jest wydajny jak na flagowca przystało. Śmiało może stanąć do walki z innymi nowościami jak Galaxy S7 czy LG G5, bo pod jego obudową pracuje Snapdragon 820. Do tego dochodzi nawet 4 GB pamięci RAM LPDDR4 i aż 128 GB pamięci wbudowanej w tej najlepszej wersji, określanej czasami jako Pro. Warto zaznaczyć, że Xiaomi postawiło na nowy typ pamięci UFS 2.0, która jest znacznie szybsza od zazwyczaj stosowanego standardu eMMC 5.0. Poniżej w tabeli możecie zobaczyć czym się różnią poszczególne warianty.

Standard High Ceramic (Pro)
Procesor Snapdragon 820 (1,8 GHz) Snapdragon 820 (2,15 GHz) Snapdragon 820 (2,15 GHz)
Pamięć RAM 3 GB RAM 3 GB RAM 4 GB RAM
Pamięć wewnętrzna 32 GB 64 GB 128 GB

Specyfikacja jest zacna, ale równie dobrze smartfon prezentuje się z zewnątrz. Widzieliśmy go już na kilku zdjęciach zrobionych sznurkiem do snopowiązałki, ale dopiero te oficjalne i te po premierze pokazują jego prawdziwe oblicze. W Xiaomi Mi 5 połączono metalową ramkę ze szkłem Gorilla Glass 4 z obu stron, a to z tyłu zostało dodatkowo zaokrąglone (podobnie jak w Mi Note, Galaxy Note 5 czy w najnowszym Galaxy S7). Takie ukształtowanie obudowy z pewnością sprawi, że smartfon będzie lepiej leżał w dłoni, a swoje trzy grosze do komfortu dorzuci też zaledwie 129 gramów wagi. Xiaomi nie przesadziło też z wielkością ekranu, który nie dość, że ma 5,15-calową przekątną, to jeszcze świetnie został wpasowany w przedni panel. Jak stwierdził Hugo Barra na konferencji, smartfon czuć w ręcę jakby miał 5 cali. Do tego dochodzi jeszcze przemyślana rozdzielczość Full HD, co w połączeniu z baterią 3000 mAh, powinno dać niezły czas pracy.

Xiaomi Mi5 / fot. Xiaomi

Xiaomi Mi5 / fot. Xiaomi

 

Xiaomi sporo uwagi poświeciło aparatowi, za który odpowiada sensor Exmor RS IMX298 od Sony. Wygląda na to, że w Mi 5 został on nieco lepiej wykorzystany niż w testowanym przeze mnie Huawei Mate 8, bo nie dość, że ma 4-osiową optyczną stabilizację obrazu to jeszcze „kręci” filmy w rozdzielczości 4K. Aparat praktycznie nie wystaje z obudowy (podobnie jak w Mi 4c), a obiektyw został pokryty szafirowym szkłem. Xiaomi Mi 5 jest też pierwszym smartfonem tego producenta, gdzie zastosowano czytnik linii papilarnych, umieszczony w przycisku Home na froncie. Wszystko uzupełnia LTE Cat 12, szybkie ładowanie Quick Charge 3.0, które napełni baterię do 80-90% w godzinę i Android 6.0 Marshmallow z nakładką MIUI 7.

Xiaomi Mi5 / fot. Xiaomi

Xiaomi Mi5 / fot. Xiaomi

 

Ja jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem samego smartfonu, który już chciałbym przetestować, ale też pod wrażeniem samej firmy, która nie ma nawet 6 lat, a do tej pory sprzedała ponad 70 milionów smartfonów na całym świecie i jest największym sprzedawcą smartfonów w samych Chinach (wyprzedzając między innymi Huawei). Xiaomi Mi 5 to kawał pięknego i dobrego sprzętu, za którego wcale tak dużo nie trzeba zapłacić. Biorąc pod uwagę ceny na lokalnym rynku, podstawowa wersja kosztuje około 300 dolarów, a ta najlepiej wyposażona niecałe 420 dolarów. Ceny dla Europy mogą być wyższe, a ja mam głęboką nadzieję, że Xiaomi Mi 5 wkońcu pojawi się na Starym Kontynencie.

źródło: Xiaomi

Artykuł Chińczycy po raz kolejny pokazali jak powinno się robić smartfony. Xiaomi Mi 5 biorę bez mrugnięcia okiem! pochodzi ze strony Blog galaktyczny.pl.

Źródło: Galaktyczny